Zmniejszenie powinowactwa hemoglobiny do tlenu

Przede wszystkim, już na gruncie teoretycznych analiz można było stwierdzić, że zmniejszenie powinowactwa hemoglobiny do tlenu jest korzystne z punktu widzenia zaopatrzenia tkanek w tlen tylko wówczas, gdy nie dochodzi do znacznego zmniejszenia jego zawartości we krwi, a więc na niezbyt dużych wysokościach. Kiedy wysycenie tlenem krwi płynącej z płuc obniża się do około 70% (mniej więcej 4500 m n.p.m.), korzyść wynikająca z przesunięcia w prawo krzywej dysocjacji oksyhemoglobiny staje się znikoma.

Większe jednak wątpliwości nasunęły badania fizjologiczno-porównawcze. Zestawienie wyników takich prac w odniesieniu do 2,3-DPG przeprowadził znany specjalista z zakresu adaptacji wysokościowej, fizjolog młodego pokolenia dr Robert W. Bullard, który niedawno zginął tragicznie, prowadząc badania na Mt McKinley (2830 m n.p.m.). Zestawienie to dowiodło, że u wielu gatunków ssaków żyjących w wysokich górach krzywa dysocjacji oksyhemoglobiny jest – w porównaniu do jej przebiegu u zwierząt żyjących na nizinach – przesunięta raczej w lewo niż w prawo. Również własne pomiary tego badacza dowodzą, że zwierzęta, które w toku ewolucji szczególnie skutecznie przystosowały się do życia w warunkach chronicznej, głębokiej hipoksji wysokościowej, nie okazują zależności od 2,3-DPG, u niektórych z nich nie można w ogóle stwierdzić obecności tego związku w krwinkach, a u innych hemoglobina nie wchodzi w połączenie z tym związkiem. Zestawienie i analiza tych wszystkich danych prowadzi do wniosku, że zwiększenie wytwarzania 2,3-DPG w krwinkach czerwonych, zmieniające charakterystykę wiązania tlenu przez hemoglobinę, może być jednym z mechanizmów przystosowania do hipoksji wysokościowej: jednak mechanizm ten mając ograniczoną skuteczność działania, nie stanowi ani szczególnie istotnego, ani zawsze występującego jej przejawu.

Leave a Reply