Wzrost wentylacji płuc

Stwierdzono, że u ludzi od urodzenia żyjących w warunkach obniżonego ciśnienia atmosferycznego reakcje ze strony układu oddechowego na bodziec hipoksemiczny (obniżenie prężności tlenu we krwi) jest słabsze niż u zaaklimatyzowanych do środowiska wysokogórskiego mieszkańców nizin. Mechanizm fizjologiczny leżący u podłoża tego zjawiska nie jest znany, można natomiast wyobrazić sobie (co nie oznacza jeszcze udowodnienia) znaczenie tych różnic jako ogniwa aklimatyzacji wysokościowej.

Wzrost wentylacji płuc ma istotnie realne znaczenie adaptacyjne tylko w pewnym zakresie wielkości wentylacji płuc. Kiedy staje się ona bardzo duża, praca samych mięśni oddechowych osiąga wielkość, przy której prawie cały „zysk” dodatkowego dostarczenia do płuc tlenu wykorzystywany jest przez te właśnie mięśnie. Organizm jako całość nie zyskuje na tym nic lub zyskuje niewiele. Nie dotyczy to wprawdzie pozostawania w spoczynku, ponieważ zwiększenie spoczynkowej wentylacji płuc na dużych wysokościach n.p.m. nie sięga wielkości, przy których mięśnie oddechowe zużywają większą część zyskiwanej ilości tlenu, ale zmniejsza się margines bezpieczeństwa w odniesieniu do skutecznego wzrostu wentylacji płuc podczas wysiłków fizycznych. A bez wysiłków fizycznych życie na dużych wysokościach jest oczywiście niemożliwe. Pewne zmniejszenie wentylacji płuc, obniżając prężność tlenu we krwi, powoduje jednocześnie wzrost prężności dwutlenku węgla, który jest teraz słabiej wypłakiwany z krwi do płuc. Przy wyższej zaś prężności dwutlenku węgla wzrasta szybkość dyfuzji tlenu z pęcherzyków płucnych do krwi. Powoduje to, że ludzie od urodzenia żyjący w górach, przy mniejszej wentylacji płuc niż zaaklimatyzowani przybysze, mają jednak większą prężność tlenu we krwi. Jeżeli więc organizm „radzi sobie” z obniżonym ciśnieniem tlenu we wdychanym powietrzu przy umiarkowanie tylko zwiększonej wentylacji płuc, jest to sytuacja bardzo korzystna z punktu widzenia możliwości przetrwania. „Radzić sobie” organizm może uruchamiając inne jeszcze mechanizmy adaptacyjne. Ma to miejsce u ludzi urodzonych i mieszkających na dużej wysokości – występują u nich szczególne właściwości systemu transportu tlenu przez krew do tkanek, a zwłaszcza metabolizmu tkankowego, pozwalające na życie w warunkach hipoksji wysokościowej przy umiarkowanie tylko zwiększonej wentylacji płuc. Będzie o tych cechach „ludzi gór” jeszcze mowa niżej.

Leave a Reply