Wyprawa balonem „Zenith”

Obok Tissandiera w wyprawie balonem „Zenith” wzięli udział naukowcy francuscy – J.E. Croce-Spi- nelli i T. Sivel. W tamtych czasach zdawano już sobie sprawę z zagrożenia, jakie stanowi dla życia obniżenie ciśnienia barometrycznego na dużej wysokości, i z możliwości zapobiegania jego ujemnym następstwom przez oddychanie tlenem. Dlatego wyposażenie balonu obejmowało butle z tym gazem. Na wysokości 8500 m aeronauci wyrzucili balast, pragnąc osiągnąć jeszcze większą wysokość. Nie rozpoczęli oddychania tlenem – nie odczuwali potrzeby, a ograniczony zapas gazu chcieli zachować na okres odczucia takiej potrzeby według subiektywnej oceny. W dzienniku pokładowym Tissandier zapisywał powtarzające się bez sensu zdanie „Sivel wyrzuca balast, Sivel wyrzuca balast…”. Wreszcie zdecydował się na uruchomienie urządzenia do oddychania tlenem, ale nie zdążył już tego dokonać. Stracili też przytomność jego towarzysze. Kiedy po pewnym czasie balon zaczął się obniżać, obu towarzyszom powróciła przytomność. Niestety, wykorzystali ją dla wyrzucenia reszty balastu i ponownego wzniesienia balonu, w dążeniu do osiągnięcia jeszcze większej wysokości. Ponownie stracili przytomność. Kiedy w końcu balon znowu zaczął obniżać lot i ostatecznie wylądował, przytomność odzyskał tylko Tissandier. Jego obaj towarzysze byli martwi. Zapis w dzienniku pokładowym i relacje Tissandiera pozwoliły odtworzyć przebieg lotu, a komentarz Berta wyjaśnił przyczyny tragedii.

Dzisiaj wiadomo, że bezsensowne zdania Tissandiera zapisywane w dzienniku pokładowym świadczyły o zakłóceniu czynności ośrodkowego układu nerwowego spowodowanym niedotlenieniem. Do wczesnych objawów bowiem depresji sprawności działania mózgu, wywołanej przez niedotlenienie, należy zakłócenie wyrażania myśli na piśmie, pojawienie się błędów w piśmie i in. (ryc. VII.4). Nie towarzyszy temu depresja samopoczucia, lecz przeciwnie – euforia.

Próba pisma w czasie wznoszenia się na symulowaną (w komorze niskich ciśnień) wysokość 7500 m (wg Barańskiego i współpr.) do tkanek, w tym – mózgu, zależy od ciśnienia parcjalnego tlenu we wdychanym powietrzu, które zmniejsza się proporcjonalnie do wysokości nad poziomem morza. Znaczne zmniejszenie zawartości tlenu w krwi płynącej z płuc powoduje niedotlenienie tkanek. Najbardziej na niedotlenienie wrażliwy jest ośrodkowy układ nerwowy.

Do najwcześniejszych badań dotyczących wpływu środowiska wysokogórskiego na organizm człowieka należy też opublikowana w roku 1890 w piśmie lekarskim „Wracz” rozprawa P.K. Gorbaczewa pt. Materiały do zagadnienia wpływu wchodzenia na góry na ciśnienie krwi, temperaturę ciała, puls, oddychanie, utraty skómo-płucne (wody – aut.) i przyjmowanie pokarmu. Tak powstawała nowa gałąź wiedzy o zdolnościach adaptacyjnych człowieka – fizjologia dużej wysokości.

Leave a Reply