Społeczno-kulturowy aspekt śmierci voodoo

Opisano przypadek Indianina brazylijskiego, który został przez czarownika „skazany” na śmierć za jakieś przewinienia i mimo pełni zdrowia zmarł następnego dnia w przekonaniu o nieuchronności spełnienia się decyzji czarownika. W Afryce młody, zdrowy i silny Murzyn zjadł zakazane przez lokalny zwyczaj mięso dzikiej kury, nie wiedząc, że je właśnie kurę. Kiedy po dłuższym czasie dowiedział się o tym od nie wierzącego w czary, „emancypowanego” świadka zajścia i uświadomił sobie swoją „winę” przekroczenia zakazu tabu, zmarł opanowany uczuciem niepohamowanego lęku w ciągu najbliższej doby. Młoda kobieta, Maoryska z Nowej Zelandii, zmarła w ciągu doby, kiedy uświadomiła sobie, że przed kilkoma dniami zjadła owoce pochodzące z drzewa rosnącego w zakazanym (tabu) miejscu. Przekonanie o psychogennej naturze chorób jest powszechne i wśród współczesnych Maorysów.

O społeczno-kulturowym aspekcie śmierci voodoo pisał Claude Lévi-Strauss, znany antropolog i etnolog, badacz kultur pierwotnych. Od skazanego przez grupę społeczną na śmierć odwraca się cała wspólnota, do której należał. Wszystkie jego dotychczasowe związki z tą grupą zostają zerwane. Przestaje dla niej istnieć. W niektórych wspólnotach pierwotnych praktykuje się nawet dopełnianie ceremonii, jakie normalnie towarzyszą pożegnaniu z rzeczywiście zmarłym członkiem tej wspólnoty. Żyjąc jeszcze biologicznie, staje się zmarłym, przedmiotem obrzędów, lęku i zakazów. Dla społeczeństw pierwotnych ich własna grupa jest często jedynym społecznym punktem odniesienia. Poza tą grupą nie istnieje nic. Lévi-Strauss zwraca uwagę, że spoistość fizyczna nie przetrzymuje rozpadu osobowości społecznej skazanego. Rozmiary jego napięcia psycho-emocjonalnego są zapewne nie do wyobrażenia dla współczesnego Europejczyka.

Leave a Reply