Śmierć „voodoo”

Dzisiaj, w świetle znacznie już bogatszej wiedzy o fizjologicznych mechanizmach i skutkach emocji, tłumaczenie takie wydaje się nader prawdopodobne, zwłaszcza jeżeli uwzględni się również wpływ emocji na czynność kory nadnerczy (pobudzenie czynności) i inne systemy wewnątrzwydzielnicze.

Śmierć „voodoo” jest przykładem sytuacji, w jakiej niezwykle silne napięcie emocjonalne wyzwala bardzo rozległe i głębokie zmiany fizjologiczne, które „nie wykorzystane” nabierają charakteru adaptacji patologicznej, przesadnej i nieadekwatnej, niekiedy groźnej dla życia.

Byłoby dużym nieporozumieniem przekonanie, że opisano wyżej zdarzenia przeszłości nie mające już odniesienia do życia współczesnego człowieka kontrolującego swoje reakcje emocjonalne, świadomego ich mechanizmu i znaczenia. Rzeczywiście, obraz zewnętrznej ekspresji i bezpośrednich wegetatywnych następstw tych reakcji jest zapewne odmienny od dawnego. Ich następstwa mogą natomiast być podobne i – co gorsza – mogą dotyczyć, brzmi to paradoksalnie, większej liczby ludzi.

Pewną ilustrację tego zagadnienia stanowić może następujący przykład. W połowie lat sześćdziesiątych rząd amerykański podjął znaną decyzję o redukcji nakładów na badania kosmiczne. Pociągnęło to za sobą masowe zwolnienia z pracy specjalistów wysoko wykwalifikowanych w różnych gałęziach przemysłu badań kosmicznych. Znaczną ich część stanowili ludzie o wysokiej motywacji do pracy, doskonale znający swój zawód wymagający bardzo rzadkich i trudnych kwalifikacji. Ludziom tym nagle zagroziło zwolnienie z pracy, konieczność przekwalifikowania się i przejścia do zupełnie innych rodzajów pracy, często mniej stymulującej intelektualnie i gorzej płamej. W większości byli to ludzie młodzi. W latach 1965-1976 liczba zatrudnionych w ośrodku kosmicznym na Przylądku Kennedy’ego zmniejszyła się z 65 tys. do 8 tys. W ciągu tych lat tysiące młodych ludzi żyło w stanie niezwykłego stresu psychicznego.

Leave a Reply