Redukcja doznań i reakcji bólowych w emocjach

Wielokrotnie opisywano zmniejszenie odczuwania bólu i reakcji bólowych w stanach silnego pobudzenia emocjonalnego. Znany podróżnik i badacz Afryki, D. Livingstone, opisuje swój własny stan w chwili nagłego ataku i poranienia go przez lwa jako podobny do stanu w tej fazie znieczulenia chloroformowego (chloroform był wówczas stosowany jako środek ogólnie znieczulający), w której pacjent ma rozeznanie w swojej sytuacji, ale nie czuje cięć skalpela. Niektórzy badacze uważają, że w podobny stan popadają zwierzęta w chwili rozszarpywania ich przez silniejszych przeciwników.

Ostatnio zarysowuje się możliwość fizjologicznej interpretacji takich zjawisk. W pobudzeniu emocjonalnym zwiększa się wydzielanie endorfin. Są to neuro- peptydy, powstające m.in. w przednim płacie przysadki mózgowej z tego samego prekursora co ACTH (wydzielanie ACTH również wzrasta w pobudzeniu emocjonalnym). Endorfiny działają silnie przeciwbólowo w ośrodkowym układzie nerwowym.

Jest też możliwe, że w redukcji doznań i reakcji bólowych w emocjach współdziała jeszcze inny mechanizm. Jak wspomniano, emocjom towarzyszy zwykle zwiększona wentylacja płuc. Może ona osiągać dużą wielkość i powodować Livingstone D. Adventures and Discoveries in the Interior of Africa, Hubbard Bross Publ., Philadelphia 1872. wypłukiwanie dwutlenku węgla z krwi, czyli hipokapnię. Hipokapnia wywołuje m.in. zmniejszenie mózgowego przepływu krwi, czego skutkiem może być zmniejszenie wrażliwości na bodźce bólowe.

Poza zakresem rozważań tej książki leżą czynniki decydujące o głębokości ekspresji emocjonalnej. Ze szczególnym naciskiem trzeba też podkreślić, że mówimy tu jedynie o prymitywnych reakcjach emocjonalnych, towarzyszących stanom fizjologicznym: można je wymienić za tytułem wspomnianej monografii Cannona: „…ból, lęk, gniew”.

Leave a Reply