Problem środowiska optymalnego

Świat, w jakim żyli przodkowie współczesnego człowieka, zadecydował o tym, czym on jest dzisiaj. Trzeba wiedzieć to właśnie, czym – w aspekcie biologicznym – jest dzisiaj człowiek. Trzeba zastanowić się, jakie ryzyko dla jego stanu fizycznego i – szerzej mówiąc – zdrowia wnoszą modyfikacje środowiska i sposobu życia zależne od samego człowieka, ale nie zawsze wprowadzane z pełną świadomością głębokości i rozległości ich wpływu na organizm. Kilka związanych z tym zagadnień przedstawiono w tej książce. Inne czekają na opracowanie, inne jeszcze na zbadanie.

Van Potter przypomina, że tylko te cechy, które zakodowane są w aparacie genetycznym, mogą uzewnętrznić się w fizjologicznych, metabolicznych i innych charakterystykach organizmu, warunkiem zaś ich ekspresji jest optymalna stymulacja (optimum stressor level) we właściwym czasie.

Nie wydaje się, aby istniało jedno środowisko, jednoznacznie lepsze od innych. Doskonałość mechanizmów przystosowawczych jest wynikiem interakcji między genotypem i środowiskiem. Ponieważ populacje ludzkie cechuje różnorodność genotypowa, a żaden genotyp nie jest lepszy od innych, właśnie zróżnicowane, zmienne środowisko może zapewnić optymalne warunki ekspresji indywidualnych cech. Może stworzyć najbardziej pomyślne szanse indywidualnego, osobniczego rozwoju biologicznego, sprawności i zdrowia.

„Problem środowiska optymalnego” staje się więc wielkim, pasjonującym problemem badawczym. Można sądzić, że jego rozwiązanie będzie mieć trudne do przecenienia znaczenie dla medycyny profilaktycznej, organizacji życia i pracy i innych aspektów działalności człowieka.

Od dłuższego czasu z różnych stron wysuwane są różne zastrzeżenia w stosunku do współczesnej medycyny. Zarzuca się jej z jednej strony spowodowanie nadmiernej „medykalizacji” życia, nadużywanie leków, „dehumanizację”, z drugiej zaś nie odpowiadającą oczekiwaniom skuteczność działania i wiele innych rzeczywistych i urojonych grzechów. Przedmiotem ciągłej dyskusji jest rozwój chorób cywilizacyjnych, stanowiących rzeczywiście jedno z głównych obecnie zagrożeń zdrowia i życia w skali całych populacji i rola medycyny w zapobieganiu im i ich zwalczaniu. Zapomina się przy tym często, jak wielką rolę w ich rozwoju odgrywa organizacja życia społecznego oraz indywidualny sposób, „styl” życia, mimo iż sama nazwa „choroby cywilizacyjne” wskazuje na rolę tych czynników. Marzenia o likwidacji chorób to mrzonka. Można natomiast dążyć do eliminacji z życia czynników, które sprzyjają rozwojowi chorób. Można zdrowie organizmu nie dotkniętego chorobą doskonalić. Można organizować życie społeczne i układać sposób indywidualnego życia tak, aby zmniejszyć niebezpieczeństwo zapadania na te choroby, aby umożliwić zachowanie i doskonalenie zdrowia. Ułatwić to może m.in. zrozumienie mechanizmów przystosowawczych organizmu, uświadomienie sobie granic przystosowania i czynników, które granice te zawężają lub poszerzają. W tym przede wszystkim znaczeniu zdrowie człowieka jest w jego własnych rękach. René Dubos słusznie stwierdził: „na to, aby być zdrowym, trzeba nauczyć się mądrzej żyć”.

Leave a Reply