Pojęcie „energii przystosowania”

Można sobie wyobrazić (należałoby to także jeszcze udowodnić), że nadmierne reakcje w sytuacjach stresowych mogą przynosić następstwa niekorzystne dla zdrowia. W innych miejscach tej książki była mowa o patogennych skutkach powtarzanego nadmiernego wydzielania amin katecholowych. Podobne następstwa mogą, przynajmniej z teoretycznego punktu widzenia, przynosić i inne reakcje stresowe.

Wątpliwości co do jasnego, jednoznacznego sformułowania definicji stresu miał chyba sam Selye. Wskazuje na to m.in. wprowadzenie przezeń ostatnio dodatkowego pojęcia – dystresu, czyli stresu niedostatecznego lub nadmiernego. Jeszcze bardziej gmatwa ono obraz sytuacji i lepiej pominąć tu dyskusję tego hipotetycznego stanu fizjologicznego.

Trzeba natomiast zwrócić uwagę na niepokojące wprowadzenie przez Selyego do języka popularnych rozważań pojęcia „energii przystosowania”. Można by się pogodzić z tym, że nie oznacza ono niczego konkretnego i wymiernego (na co zwraca uwagę sam autor koncepcji), ale trzeba sprzeciwić się sugestii, że zasoby „energii przystosowania” są ograniczone i że bardziej intensywne korzystanie z nich przyspiesza ich wyczerpanie, tym bardziej, że Selye wiąże z tym starzenie się organizmu. Być może tak jest, ale nie ma na to żadnych dowodów fizjologicznych i snucie takiej koncepcji nie jest snuciem uzasadnionych logicznie rozważań na tle znanych faktów doświadczalnych. Przeciwnie, długowieczność wielu ludzi o niezwykłej aktywności intelektualnej czy sportowców, którzy przez dziesiątki lat wykonywali systematycznie ogromne wysiłki fizyczne, są powierzchownymi wprawdzie, ale przemawiającymi do wyobraźni faktami, których nie można pogodzić ze wspomnianą koncepcją. Nie można z nią zresztą pogodzić i aktualnej wiedzy fizjologicznej.

Leave a Reply