Łaknienie soli – spostrzeżenia lekarskie i biologiczne cz. II

U człowieka, podobnie jak u rezusów, gołębi, kurcząt, kotów, szczurów, psów i świń, stwierdzono istnienie specyficznych włókien nerwowych prowadzących od języka do ośrodkowego układu nerwowego, w których wzrastała częstotliwość przewodzonych przez nie impulsów nerwowych wówczas, gdy na język działano stężonym roztworem chlorku sodu. W innych włóknach nerwowych, które kończyły się również w błonie śluzowej języka, częstotliwość impulsów nie zmieniała się. Wyniki tych badań wskazują na to, że w błonie śluzowej języka znajdują się czuciowe zakończenia nerwowe wyspecjalizowane w „wykrywaniu” soli w składzie pokarmów.

Znane jest od dawna odwiedzanie okolic bogatych w sól i lizanie skal zawierających duże ilości soli lub picie wody ze słonych źródeł przez niektóre dzikie zwierzęta, zdarza się to najczęściej w czasie ciąży i laktacji (tzn. w okresie zwiększonego zapotrzebowania na sól). Dotyczy to zresztą lizania minerałów i picia wody ze źródeł o dużej zawartości różnych soli, nie tylko chlorku sodu, ale soli zawierających wapń, siarkę, żelazo i in.

I te obserwacje przemawiają za tym, że niedostatek soli w organizmie może być wykryty, może uruchomić łaknienie soli modyfikujące preferencję pokarmową w kierunku pokarmów słonych lub samej soli, a nawet zmuszające do poszukiwania źródeł soli i zwiększonego jej przyjmowania.

Pięknym argumentem potwierdzającym wpływ stanu bilansu solnego organizmu na preferencję pokarmową są wyniki badań C.P. Richtera i jego współpracowników (lata trzydzieste i okres wojny).

Leave a Reply