Historia aeronautyki i wypraw wysokogórskich zawiera opisy śmierci

Opisano przypadki śmierci lotników, którzy w wyniku awarii urządzeń zabezpieczających ulegli nagłemu wpływowi hipoksji pó wzniesieniu się na wysokość 5500-6000 m. Zakłócenie funkcji psychicznych, koordynacji ruchów i in. przy szybkim wznoszeniu się na taką wysokość jest regułą. Jak istotne znaczenie ma tu czynnik szybkości narastania hipoksji, można uświadomić sobie przypominając, że uczestnicy wielu wypraw himalajskich, stopniowo osiągający coraz wyższe wzniesienie nad poziomem morza i stopniowo aklimatyzujący się do tych warunków, zdolni byli do wykonywania ciężkich wysiłków fizycznych bez aparatów tlenowych nawet na wysokości rzędu 7500 m. Przez dłuższą chwilę pozostawali też bez aparatów tlenowych na szczycie Mt Everest (8848 m).

Z wielu badań wynika jednak, że granica przeżycia (w spoczynku) leży między 7500 a 8200 m n.p.m., chociaż historia aeronautyki i wypraw wysokogórskich zawiera opisy śmierci i na mniejszych wysokościach.

Po przekroczeniu wysokości około 12 200 m ciśnienie tlenu w powietrzu atmosferycznym obniża się tak bardzo, że organizm w miejsce pobierania tlenu z otoczenia zaczyna oddawać własny tlen przez płuca do powietrza otaczającego.

Czas, w ciągu którego w przypadku ostrej hipoksji wysokościowej zachowane zostają podstawowe psychiczne i fizyczne funkcje ustroju, jest – jak wynika z powyższych rozważań – różny na różnych wysokościach. Nazywany jest on Nie odnosi się to naturalnie do lotu w klimatyzowanych kabinach. czasem rezerwowym. Niekiedy rozróżnia się czas, w ciągu którego zachowana zostaje pełna sprawność czynności psychoruchowych, i czas, po upływie którego występuje zupełna utrata świadomości.

Leave a Reply