Hiperwentylacja

Zmiany rozmieszczenia krwi zachodzą w wyniku pobudzenia częśc’ nej układu nerwowego, unerwiającej naczynia krwionośne mięśni, r nego i in. I w tej reakcji mają współdziałać impulsy ze wspomr rów skóry.

Głęboko nurkujące ssaki górują nad człowiekiem zdolność dowiska wysokiego ciśnienia. Wiele z nich nie ma mostka, a’ ich żeber pozwala na ściskanie klatki piersiowej w miarę rzania się i wzrostu ciśnienia wody, czego efektem sta’ sklepienie się pęcherzyków płucnych z pozostawieni’ j kiej ilości powietrza. Usunięcie z płuc powietrza

Lewa komora serca tłoczy krew do aorty, z której poprzez ró’ nośnych zaopatrujących wszystkie narządy. Prawa komora z całego organizmu. Inną, bardzo interesującą formą adaptacji ama do warunków nurkowania jest sposób hiperwentylacji płuc przed zanurzeniem.

Hiperwentylacja usuwa z płuc dwutlenek węgla i pozwala na przedłużenie czasu dowolnego bezdechu warunkującego oczywiście pozostawanie pod wodą. Wzrost prężności dwutlenku węgla w płynach ustrojowych jest niezwykle silnym bodźcem pobudzającym ośrodek oddechowy i zmuszającym do wykonania wdechu. Właśnie wzrost prężności dwutlenku węgla w ustroju pod wodą zmusza do wypłynięcia dla zaczerpnięcia powietrza.

Modele okularów ochronnych stosowanych przez ama podczas głębokiego nurkowania

Otóż ama podczas hiperwentylacji wydychają powietrze przez częściowo zaciśnięte wargi, z głośnym świstem, twierdząc ponoć, że czyni to „lżejszym” ich przebywanie pod wodą. Czy tak jest naprawdę i dlaczego – nie wiadomo. Niektórzy badacze zainteresowani adaptacją ama do pracy pod wodą przypuszczają, że w ten sposób można zapobiegać nadmiernemu wypłukiwaniu dwutlenku węgla z organizmu, grożącemu zaburzeniami świadomości, co pod wodą oznacza ryzyko dla życia. Inni przypuszczają, że zwiększa to objętość powietrza w drogach oddechowych oraz powietrza zalegającego w płucach (tj. tej części powietrza płuc, która nie jest wydychana nawet przy najgłębszym wydechu). Podczas nurkowania „na bezdechu” w miarę ubywania tlenu z powietrza zawartego w pęcherzykach płucnych mogłaby pewna jego ilość dyfundować z dróg oddechowych (z ich tzw. przestrzeni martwej) do pęcherzyków i krwi, przyczyniając się w jakimś stopniu do przedłużenia czasu zaopatrywania tkanek w ten gaz w warunkach bezdechu. Większa objętość powietrza zalegającego miałaby podobne znaczenie.

Wyraźnie przystosowawczą cechą ama jest ich niezwykle duża pojemność życiowa płuc, tzn. objętość powietrza, jaką mogą wciągnąć do płuc maksymalnie nasilonym wdechem po wykonaniu maksymalnego wydechu. Oczywiście powietrze to staje się podczas nurkowania rezerwuarem tlenu i przestrzenią, w której

„rozcieńczany” zostaje częściowo dwutlenek węgla powstający w organizmie podczas bezdechu (prawie 79% całej objętości wdychanego powietrza stanowi azot nie wykorzystywany przez organizm).

Długi u większości arna czas dowolnego bezdechu, pozwalający im dłużej przebywać pod wodą, częściowo można tłumaczyć również zmniejszeniem wrażliwości ośrodka oddechowego na pobudzający wpływ C02.

Leave a Reply