Granice tolerancji odwodnienia organizmu – kontynuacja

Po utracie około 4% ciężaru ciała występuje dokuczliwe uczucie suchości w jamie ustnej, uczucie osłabienia mięśniowego, znużenia, czasem apatii i senności. Objawy te stają się coraz bardziej dokuczliwe w miarę dalszej utraty (6-8% ciężaru ciała) wody przez organizm: wydzielanie śliny ustaje prawie zupełnie, język jest suchy, obrzmiały i sztywny, mówienie zaczyna sprawiać trudność. Po przekroczeniu przez deficyt wody w organizmie 10-11% ciężaru ciała przełykanie staje się prawie niemożliwe, a po przekroczeniu 12% – występują zaburzenia świadomej kontroli postępowania.

Zależnie od warunków środowiska bezpośrednią przyczyną śmierci spowodowanej przez utratę wody ustrojowej jest hipertermia, niewydolność w wyniku wzrostu ciśnienia osmotycznego komórek nerwowych, dehydratacji: zwykle współdziałają wszystkie te czynniki. Niewydolność krążenia występuje na skutek zmniejszenia objętości krwi i wzrostu jej lepkości.

Ciekawe, że wówczas, gdy utrata przez organizm wody następuje podczas pracy mięśniowej w neutralnym lub gorącym środowisku, przez długi czas objętość krwi nie zmienia się, a czasem nawet nieco wzrasta mimo dehydratacji organizmu. W badaniach przeprowadzonych przez autora przed kilkunastu laty u ludzi, którzy podczas ciężkiego wysiłku fizycznego w temperaturze otoczenia 40°C utracili w ciągu kilku godzin 5-6 1 potu, objętość krwi była nie zmieniona, a u niektórych zwiększona o 10-15%. Trzeba przypomnieć, że 5-6 1 to jest objętość znacznie większa od całej objętości osocza u dorosłego człowieka. Woda wchodząca w skład potu zawsze pochodzi pierwotnie z przestrzeni poza- komórkowej i osocza krwi. Utrata potu, którego ciśnienie osmotyczne jest mniejsze niż ciśnienie osmotyczne płynów ustrojowych, powoduje wzrost ich ciśnienia osmotycznego. To z kolei powoduje przesunięcie wody z komórek do przestrzeni pozakomórkowej, w tym do osocza krwi. Ostatecznie więc głównie komórki płacą „koszty” utraty przez organizm wody w wyniku wydzielania potu. Pracy mięśniowej, której koszt energetyczny jest częściowo pokrywany przez metabolizm glikogenu, towarzyszy uwalnianie z komórek pewnych ilości wody związanej w nich właśnie z glikogenem (około 4,1 ml wody z 1 g glikogenu). Ponadto podczas pracy może „uciekać” z komórek mięśniowych potas, pociągając za sobą również pewną ilość wody na zasadzie działania sił osmotycznych. I ta woda przedostaje się do przestrzeni pozakomórkowej.

Nie wiadomo, czy zjawiska te są niejako „ubocznym produktem” podstawowych procesów adaptacji do pracy i gorącego otoczenia, czy też same stanowią ogniwo mechanizmu adaptacyjnego, który w warunkach zagrożenia organizmu ułatwia podtrzymywanie podstawowego procesu – krążenia krwi. Większe zagrożenie dla życia stanowi zmniejszenie objętości krwi niż wzrost ciśnienia osmotycznego płynu śródkomórkowego.

Leave a Reply