Granice przystosowania do środowiska podwodnego

Jak już powiedziano, człowiek może nabyć pewne cechy szczególnego przystosowania do warunków podwodnego środowiska. U ludzi stale nurkujących przedłuża się czas dowolnego bezdechu. Przystosowanie to ma jednak zasięg ograniczony, gdyż zwiększa jednocześnie ryzyko niedotlenienia mózgu. Dwutlenek węgla w wysokich stężeniach wywiera depresyjny wpływ na układ nerwowy. Nie ma dowodów na to, że istnieje adaptacyjne zmniejszenie siły tego działania C02 u ludzi często nurkujących „na bezdechu”.

Działanie pod wodą może zostać uniemożliwione przez złe widzenie, związane z odmiennym współczynnikiem załamywania promieni świetlnych w po- wietrzu i w wodzie. Dobre widzenie w wodzie wymagałoby odpowiednich przystosowawczych zmian grubości soczewki oka (grubość soczewki może zmieniać się), nic jednak nie wskazuje na to, żeby tego rodzaju zmiany adaptacyjne występowały u człowieka.

Głębokość zanurzenia człowieka pod wodą ograniczona jest też zakresem tolerowanego wzrostu ciśnienia w płucach. W takich specjalnie skonstruowanych domach-batyskafach przeprowadza się badania reakcji człowieka na przebywanie pod wodą w warunkach zbliżonych do panujących na powierzchni. Batyskaf u wybrzeży Wysp Dziewiczych (fot. CAF-Unifax) wody na klatkę piersiową jej objętość zmniejsza się i zmniejsza się objętość ściskania w płucach powietrza. Cała objętość powietrza w płucach zredukowana zostaje do objętości tzw. powietrza zalegającego, czyli nie ulegającego wymianie. Próby zanurzania się poniżej głębokości, na jakiej objętość powietrza w płucach zmniejsza się do tej wartości, grożą uszkodzeniem płuc. Maksymalna głębokość zanurzenia pod wodą zależy więc też od stosunku objętości powietrza zalegającego do ogólnej objętości powietrza w płucach. Opisywano zmiany objętości płuc u ludzi systematycznie nurkujących (żołnierzy specjalnych jednostek marynarki, u koreańskich arna i in.). Zmiany te, polegające na zwiększeniu pojemności życiowej płuc i zmniejszeniu objętości powietrza zalegającego, tzn. obniżeniu stosunku, o którym była mowa, można traktować jako przejaw poszerzenia granic adaptacji do warunków środowiska podwodnego.

U jednej z grup nurków trenujących głębokie nurkowanie stwierdzono, że rozwój tylko tych zmian w wyniku treningu pozwolił im zwiększyć bezpieczną głębokość zanurzenia z 26 na 32 m pod powierzchnią wody.

Reasumując można stwierdzić, że powtarzane narażanie człowieka na działanie niezwykłych dlań warunków środowiska podwodnego poszerza granice adaptacji do tego środowiska, granice te wydłużają się jednak niewiele. Przyszłość człowieka pod wodą leży w dużo większym stopniu w adaptacji technologicznej niż fizjologicznej.

Leave a Reply