Gniew

W cywilizowanym życiu współczesnego człowieka sytuacje takie przytrafiają się coraz rzadziej. Natomiast reakcje emocjonalne, typowe dla stanu zagrożenia, występują nadal i nadal towarzyszy im podobny jak u innych zwierząt komplet zmian wegetatywnych. Reakcjami ruchowymi „ataku, obrony lub ucieczki” człowiek kieruje decyzjami swojej woli, którą zawdzięcza czynności części mózgu najpóźniej uzyskanej w toku ewolucji – kory mózgowej. Reakcji wegetatywnych zahamować w sposób świadomy nie potrafi (ściślej mówiąc jest to – zdaniem niektórych badaczy – możliwe, choć trudne, i wymagające, niestety, swego rodzaju nauki). Reakcje te rozwijają się więc, lecz nie są przez organizm wykorzystywane.

Gniew wywołany np. konfliktem w życiu socjalnym jest analogiczny do pobudzenia emocjonalnego („wściekłości”) u zwierzęcia, które zetknęło się z osobnikiem obcego gatunku na swoim „zastrzeżonym” terenie. W obu sytuacjach, i u człowieka, i u zwierzęcia, następuje wyrzut do krwi amin katecholowych i hormonów kory nadnerczy, pojawiają się zmiany metaboliczne, przyspieszenie pracy serca i wzrost ciśnienia tętniczego itd., itd. Zwierzę reaguje atakiem – wysiłkiem fizycznym, podczas którego podwyższone ciśnienie krwi i przyspieszona reakcja serca ułatwią przepływ krwi przez pracujące mięśnie, aminy kate- cholowe i glikokortykoidy zapewnią lepszy dopływ materiałów energetycznych do tych mięśni. Atak będzie miał większe szanse sukcesu. Ze strony współczesnego człowieka nie wystąpi (na ogół…) żadna reakcja ruchowa. Wszystkie zmiany wegetatywne pozostaną nie wykorzystane, ich wystąpienie okaże się bezskuteczne. Wyłania się nowy problem – czy tylko nie wykorzystane i bezskuteczne?

Leave a Reply