Dawne sprawozdania antropologów i innych badaczy

Wszystkie te badania i obserwacje – niezależnie od ich niekompletności i innych niedostatków – kierują uwagę na stres emocjonalny jako czynnik, który w życiu współczesnego człowieka traci znaczenie adaptacyjne i staje się elementem środowiskowego zagrożenia jego bytu. śmierć „voodoo”

Dawne sprawozdania antropologów i innych badaczy, którzy przez dłuższy czas przebywali wśród żyjących w zupełnej izolacji prymitywnych społeczeństw, zawierają liczne opisy przypadków śmierci „voodoo”. Chodzi tu o przypadki niezwykłej, zdawałoby się niewiarygodnej śmierci bez żadnych ewidentnych objawów chorobowych, dotykającej ludzi dotąd zupełnie zdrowych, śmierci prawdopodobnie psychogennej, związanej z ogromnym napięciem emocjonalnym wywołanym przez ,»zaklęcie” przez lokalnego czarownika, przez „rzucenie uroku” albo po prostu przez świadomość przekroczenia zakazu obowiązującego tabu.

Łatwo zrozumieć, dlaczego większość tych doniesień przyjmowana była – w okresie ich publikacji – przez krytycznie myślących lekarzy z niedowierzaniem. Nie istniały wówczas podstawy do wyobrażenia sobie mechanizmu fizjologicznego, który mógłby leżeć u podłoża śmierci skądinąd zdrowego człowieka tylko w wyniku napięcia psychicznego.

Uderzała jednak różnorodność i odległość do siebie rejonów świata, z których napływały takie doniesienia. Nie mogły więc być one tylko zapisem nie sprawdzonych legend, mających swoje korzenie w przeszłości którejś z lokalnych kultur. Zresztą coraz więcej badaczy, których kompetencje i rzetelność nie budziły żadnych wątpliwości, donosiło o własnych obserwacjach takich przypadków wśród mieszkańców Ameryki Południowej, Afryki, Australii, Nowej Zelandii, wysp Pacyfiku, wśród Murzynów z Haiti i in. Przypadki takie opisywali m.in. lekarze dysponujący dużym własnym doświadczeniem w kontaktach z członkami prymitywnych plemion z różnych okolic świata.

Leave a Reply