Choroba kesonowa

Dużym niebezpieczeństwem związanym z przebywaniem człowieka pod wodą w warunkach wysokiego ciśnienia wywieranego na powierzchnię ciała, gdy równocześnie wzrasta ciśnienie gazów wewnątrz ustroju, jest rozpuszczanie się tych gazów w płynach ustrojowych, a zwłaszcza w tłuszczach wchodzących w skład budowy różnych tkanek.

Groźne jest właściwie nie samo rozpuszczanie się gazów, lecz ich uwalnianie w postaci pęcherzyków przy wypływaniu na powierzchnię i zmniejszaniu się ciśnienia. Pęcherzyki uwalnianego gazu mogą uszkadzać tkanki, w których powstają, uciskając mechanicznie na włókna nerwowe mogą wywoływać uporczywe, silne dolegliwości bólowe, mogą wywoływać objawy uszkodzenia różnych okolic mózgu, obwodowe porażenia nerwowe i in. Powstając we krwi mogą zaczopować małe naczynia krwionośne, powodując niedokrwienie tkanek itp. Dużą zdolność rozpuszczania się w tłuszczach ma azot wchodzący w skład powietrza. Dlatego wykorzystuje się obecnie różne mieszaniny tlenu i innych gazów obojętnych o mniejszym od azotu współczynniku rozpuszczalności.

Opisane wyżej objawy cechują chorobę kesonową, jak ją nazwano w wieku XIX. Obecnie częściej nazywa się ją chorobą dekompresyjną. Grozi ona nie tylko nurkom zbyt szybko wynurzającym się z dużej głębokości na powierzchnię wody, ale również pilotom wznoszącym się na wysokość przekraczającą 8-10 tys. m.

Objawów tej choroby można uniknąć, przestrzegając dostatecznie powolnego tempa wynurzania się, tak aby szybkość obniżania się ciśnienia nie była za duża i aby nie powodowało ono uwalniania w tkankach pęcherzyków gazowych.

Leave a Reply