Archive for the ‘Zdrowie’ Category

Przeciążenia, wibracje i hałas cz. II

Fizjologiczny efekt przyspieszenia zależy nie tylko od osiąganej jego wielkości i kierunku działania, ale także od prędkości narastania i czasu działania. Przyjęto rozróżniać granice fizjologicznej i biologicznej tolerancji przyspieszeń przez organizm. Granicę fizjologicznej tolerancji przyspieszeń stanowi ta ich wielkość, po przekroczeniu której występują zakłócenia funkcji ustroju prowadzące do upośledzenia sprawności psychofizycznej człowieka przy zachowaniu jednakże pełnej sprawności organizmu i braku zmian patologicznych. Po przekroczeniu granicy biologicznej przyspieszenia występuje śmierć organizmu.

Czytaj dalej »

Aktywność enzymu przekształcającego noradrenalinę w adrenalinę

Zwiększone stężenie amin katecholowych we krwi. śmierci zwierząt w stresie doświadczalnym i w wielu przypadkach nagiej śmierci ludzi dotąd zupełnie zdrowych. Zgodnie z koncepcją Selyego i z wynikami bardzo licznych badań na zwierzętach oraz obserwacji poczynionych u ludzi, stresowi towarzyszy obok aktywacji układu . adrenergicznego pobudzenie tzw. osi podwzgórzowo-przysadkowo- -nadnerczowej, zwiększone wydzielanie i podwyższony poziom we krwi hormonów kory nadnerczy (głównie glikokortykoidów). Mechanizm stymulacji kory nadnerczy w stresie emocjonalnym przedstawiony już został wcześniej (patrz str. 15). W kontekście omawianych tu zagadnień warto jest natomiast wspomnieć o katabolicznym wpływie glikokortykoidów na białka, ich litycznym wpływie na grasicę i węzły chłonne, zmniejszaniu przez nie odporności itd. Wszystkie (z wyjątkiem pierwszego) wymienione tutaj wpływy glikokortykoidów występują tylko przy ich bardzo wysokim stężeniu we krwi i przez wielu badaczy traktowane są jako efekty farmakologiczne, a nie fizjologiczne.

Czytaj dalej »

Zawartość soli w dostępnych lokalnie pokarmach

Zapewne zawartość soli w dostępnych lokalnie pokarmach pokrywała zapotrzebowanie organizmu, przy maksymalnym oszczędzaniu jej przez nerki (o niezwykłej zdolności nerek do oszczędzania soli była mowa wcześniej). Przypuszczeniu takiemu odpowiadają relacje podróżników zainteresowanych m.in. zwyczajami żywieniowymi różnych ludów. Niezwykle interesująca jest opinia biologa niemieckiego G. Bungego (1874), oparta na dokładnych studiach licznych sprawozdań z podróży do mało dostępnych rejonów świata, bezpośrednich kontaktach z uczestnikami podobnych wypraw itp. Stwierdził on, że na ogół ludzie żyjący w prymitywnych warunkach i odżywiający się pokarmami mięsnymi nie używali soli przed kontaktami z Europejczykami. Natomiast ludzie, których podstawowym pokarmem były produkty roślinne, znali i stosowali sól jako dodatek do pokarmów. Produkty zwierzęce są względnie bogate w sól, produkty roślinne – ubogie. Czyżby więc u podłoża zróżnicowania zwyczajów żywieniowych (spożywanie soli) leżał jednak mechanizm fizjologicznej kontroli zawartości soli w organizmie? Mechanizm wzbudzający apetyt na sól wówczas, gdy zagraża jej niedobór, i tłumiący zainteresowanie nią, gdy w podstawowych składnikach pokarmowych przyjmowana jest w nadmiarze?

Czytaj dalej »

Miejscowa aklimatyzacja do niskich temperatur

Jeżeli osłabienie, ostatecznie termoregulacyjnych przecież reakcji naczynio- skurczowych w skórze pod wpływem aklimatyzacji spowoduje wzrost utraty ciepła przez organizm w taki sposób, że obniży się wewnętrzna temperatura ciała – fale rozszerzenia naczyń zmniejszają się, a temperatura skóry dalej się obniża. „Interes” kończyn zostaje poświęcony „w interesie” całego organizmu – od lokalnych uszkodzeń tkanek (odmrożeń) groźniejsza jest hipotermia.

Czytaj dalej »

Aklimatyzacja wysokościowa jest wieloetapowym procesem

Brak potomstwa u kobiet, które towarzyszyły Hiszpanom w ich podboju i zasiedlaniu Peru, przyjmowany był początkowo jako dotknięcie sił wyższych. Kiedy po osiedleniu się najeźdźców w Potosi, w obecnej Boliwii, na wysokości około 4500 m, po 53 latach urodziło się tam pierwsze dziecko Hiszpanki, zdarzenie to zostało przyjęte jako wyraz szczególnej łaski boskiej i stało się znane pod nazwą cudu świętego Mikołaja z Tolentino.

Czytaj dalej »

Wydzielanie glikokortykoidów podczas długotrwałych wysiłków fizycznych

Rzeczywiście, w tak różnych sytuacjach, jak np. obciążenie ciężką pracą mięśniową, ekspozycja na niską temperaturę otoczenia albo krwotok, można stwierdzić na pozór podobną, chciałoby się w zestawieniu z odmiennością tych sytuacji powiedzieć – niespecyficzną, reakcję jak zwiększona aktywność wydzielnicza kory nadnerczy (zwiększone wydzielanie glikokortykoidów i wzrost ich stężenia we krwi). Dokładniejsza analiza tych zjawisk prowadzi jednak do innego wniosku. Okazuje się, w każdej z tych tak różnych sytuacji różne są mechanizmy aktywacji kory nadnerczy i różne są efekty ich działania. Działanie to odpowiada zaś ściśle warunkom, w jakich znalazł się organizm, sprzyja przeżyciu narażenia na te właśnie, konkretne warunki, jest więc jak najbardziej „specyficzną” reakcją przystosowawczą.

Zwiększone wydzielanie glikokortykoidów podczas długotrwałych wysiłków fizycznych (jedna z sytuacji stresowych według Selyego) jest reakcją na ubytek zasobów węglowodanowych organizmu, zużywanych podczas pracy. Glikokorty- koidy pobudzają syntezę glukozy w wątrobie, hamują jej wykorzystanie przez mięśnie, które mogą zużywać również wolne kwasy tłuszczowe i zwiększają dopływ do nich tych kwasów, pobudzając lipolizę w tkance tłuszczowej i uczulając ją na działanie innych hormonów mobilizujących nagromadzone w niej zapasy tłuszczów. Trudno o reakcję bardziej specyficzną, adaptacyjną. Nie ma tu miejsca na coś takiego, jak stres.

Inny przykład. Wydzielanie glikokortykoidów może wzrastać wówczas, gdy nagle zmniejszy się objętość krwi, np. po krwotoku. Hormony te uczulają naczynia krwionośne na naczynioskurczowy wpływ amin katecholowych, których stężenie także wzrasta we krwi w tej sytuacji. Skurcz obwodowych naczyń krwionośnych zapobiega obniżaniu się ciśnienia tętniczego i niedokrwienia mózgu, zwiększając szanse przeżycia. Jest to również typowo specyficzna reakcja adaptacyjna, angażująca pobudzenie tych samych, co np. podczas pracy, gruczołów dokrewnych, choć zachodząca na innej drodze i prowadząca do innego efektu.

Hiperwentylacja

Zmiany rozmieszczenia krwi zachodzą w wyniku pobudzenia częśc’ nej układu nerwowego, unerwiającej naczynia krwionośne mięśni, r nego i in. I w tej reakcji mają współdziałać impulsy ze wspomr rów skóry.

Czytaj dalej »

Problem środowiska optymalnego

Świat, w jakim żyli przodkowie współczesnego człowieka, zadecydował o tym, czym on jest dzisiaj. Trzeba wiedzieć to właśnie, czym – w aspekcie biologicznym – jest dzisiaj człowiek. Trzeba zastanowić się, jakie ryzyko dla jego stanu fizycznego i – szerzej mówiąc – zdrowia wnoszą modyfikacje środowiska i sposobu życia zależne od samego człowieka, ale nie zawsze wprowadzane z pełną świadomością głębokości i rozległości ich wpływu na organizm. Kilka związanych z tym zagadnień przedstawiono w tej książce. Inne czekają na opracowanie, inne jeszcze na zbadanie.

Czytaj dalej »

Problemy fizjologii kosmicznej – kontynuacja

W ten sposób przemieszczenie krwi do centralnej części układu krążenia, stwierdzone w stanie nieważkości, powoduje zahamowanie mechanizmu pragnienia i zmniejszenie wydzielania hormonu antydiuretycznego. Jak wiadomo, hormon ten m.in. umożliwia resorpcję zwrotną wody w nerkach. Kiedy stężenie hormonu antydiuretycznego we krwi jest niskie, wchłanianie zwrotne wody w nerkach jest małe i diureza zwiększa się. Takie właśnie zjawisko stwierdzono w stanie nieważkości u części kosmo- i astronautów i u niektórych zwierząt doświadczalnych, m.in. u szczurów „podróżujących” w przestrzeni kosmicznej na biosputnikach (w doświadczeniach prowadzonych w tych biosputnikach brali udział m.in. badacze polscy).

Czytaj dalej »

Mechanizmy kontrolujące zasoby soli – kontynuacja

Utrzymywanie stałej ilości chlorku sodu w organizmie należy do ważnych elementów homeostazy i ma zasadnicze znaczenie dla przetrwania. Uzasadnione jest zatem poszukiwanie mechanizmu homeostatycznego, który zapobiegałby wytworzeniu deficytu soli w organizmie w warunkach ograniczenia jej zawartości w pokarmie i powodowałby eliminację jej nadmiaru.

Czytaj dalej »

Czy organizm człowieka może gromadzić zapasy wody?

Organizm człowieka nie dysponuje żadnymi „zbiornikami” na wodę. Cała ilość wypitej w nadmiarze wody usuwana jest przez nerki w ciągu 1-2 godzin. W gorącym otoczeniu, np. na pustyni, sytuacja jest inna o tyle, że organizm „nie zdąży” usunąć przez nerki wody wypitej nawet w nadmiarze ze względu na wysokie tempo parowania potu. Większa część całej ilości wchłoniętej z przewodu pokarmowego wody wydzielana jest na powierzchni skóry w składzie potu i parując ochładza organizm. Nie ma to jednak nic wspólnego z gromadzeniem zapasu wody.

Czytaj dalej »

Zmiany nieodwracalne i adaptacja patologiczna

Zwykle myśli się o zmianach adaptacyjnych jako o zjawisku przejściowo wywoływanym przez wpływy zmiennego środowiska i znikającym bez śladu po ich ustąpieniu. Dzieje się tak w istocie. Czasem jednak zagadnienie komplikuje się. Niekiedy długotrwałe narażenie organizmu na jakieś szczególne obciążenie środowiskowe lub inne wywołuje w organizmie zmiany, które wprawdzie przyczyniają się do zwiększenia odporności na działanie tego szczególnego obciążenia, ale po jego ustąpieniu pozostają przez długi czas jako zbędne, a niekiedy – szkodli- we, w zwykłych warunkach bytowania. Czy można takie zmiany naprawdę nazwać adaptacyjnymi?

Czytaj dalej »