Archive for Lipiec 24th, 2017

Odwodnienie organizmu pogarsza samopoczucie

Dzisiaj wiemy, że były to błędne poglądy. Nie picie płynów, lecz odwodnienie organizmu pogarsza samopoczucie i zmniejsza wydolność fizyczną turysty pokonującego długi dystans w gorący lub wilgotny dzień. Wysychanie śluzówki jamy ustnej jest dokuczliwe, ale z pragnieniem nie ma bezpośrednio nic wspólnego (poza przyczyną). Zwilżanie jamy ustnej łagodzi dolegliwości związane z odwodnieniem organizmu lub/i podwyższeniem ciśnienia osmotycznego płynów ustrojowych, ale na pragnienie nie wpływa. Przy pewnej zdolności do introspekcji można przekonać się o tym łatwo na sobie. Można to stwierdzić i w odpowiednich badaniach. W Zakładzie autora stwierdzono np., że modyfikowanie wydzielania śliny w bardzo nawet szerokim zakresie na drodze farmakologicznej nie zmienia u psów ani wrażliwości mechanizmu pragnienia na bodźce osmotyczne (odwodnienie komórkowe), ani nie wpływa na ilość wody wypijanej pod wpływem standardowego bodźca osmotycznego. Zahamowanie wydzielania śliny powoduje natomiast wypijanie przez zwierzę pojedynczych łyków wody, „zwilżanie” pyska, zupełnie niepodobne do zwykłej reakcji pragnieniowej (jednorazowe wypicie znacznej ilości wody).

Czytaj dalej »

Odwodnienie organizmu i pragnienie – w wysokich górach i w rejonach polarnych

Może wydać się zaskakujące stwierdzenie, że niebezpieczeństwo odwodnienia organizmu jest podczas wypraw wysokogórskich i polarnych niewiele mniej istotnym problemem niż podczas wypraw w rejony pustyń podzwrotnikowych. W rejonach o niskiej temperaturze wilgotność powietrza jest tak niska, że utrata wody wskutek parowania przez płuca grozi szybkim odwodnieniem organizmu. Na dużych wysokościach przyczynia się jeszcze do tego niskie ciśnienie atmosferyczne (mniejsze ciśnienie pary wodnej w powietrzu) i duża wentylacja płuc.

Może też być zaskoczeniem mała przydatność śniegu do gaszenia dokuczliwego pragnienia. Śnieg trzeba ogrzać, aby stopił się, a to wymaga materiału palnego, który trzeba wziąć ze sobą. Ani w rejonach polarnych, ani w wysokich górach o zdobyciu go nie ma mowy. Można naturalnie ogrzać śnieg w rękach i stopić go, można brać śnieg do ust. Rozbieżność między objętością śniegu i objętością zyskiwanej z niego wody jest tak wielka, że sposoby te okazują się mało skuteczne, nie mówiąc już o możliwości odmrożenia rąk lub uszkodzenia śluzówki jamy ustnej przez kryształki lodu.

Woda uzyskana ze śniegu zawiera bardzo mało soli. Wypicie większej jej ilości Heyerdahl może spowodować nagłe obniżenie ciśnienia osmotycznego płynów ustrojowych, zahamowanie wydzielania hormonu antydiuretycznego (patrz str. 197) i diu- rezę nawet wówczas, gdy w organizmie jest brak wody. Utrzymanie równówagi bilansu wodnego w organizmie może napotykać duże trudności. Pozostaje więc bądź zabieranie z sobą zapasu wody do picia, bądź dodawanie do rozpuszczonego śniegu odpowiednich ilości soli mineralnych.