Archive for Lipiec 24th, 2015

Przykłąd szczególnej adaptacji do zimna

Godny jest tu przytoczenia jeszcze jeden przykład szczególnej adaptacji do zimna, cytowany już przez autora w innej książce. Lekarz i fizjolog angielski, dr L.G.C. Pugh towarzyszący wyprawie himalajskiej w roku 1961, opisał spotkanie z mnichem buddyjskim na wysokości przeszło 4600 m n.p.m. Człowiek ten odbywał pielgrzymkę w wysokie góry, zalecaną mu przez jego religię. 35-letni mnich okryty był Kozłowski S. Człowiek w warunkach krańcowych, w: Człowiek wśród ludzi, pod red. H.Milicer, Wiedza Powszechna, Warszawa 1974. lekkim ubraniem i szedł boso. W ciągu 4 dni obserwacji cały czas spędził na śniegu i lodzie, odmawiając – mimo zimna i śnieżycy – ukrycia się w namiocie wyprawy. Nocą temperatura opadała do -15°C, w ciągu dnia nie przekraczała -5C. Człowiek ten spał na śniegu okryty tylko płaszczem. Doktor Pugh i lekarz hinduski towarzyszący wyprawie mieli możność przeprowadzenia w ciągu 10 dni dosyć szczegółowych badań lekarskich i fizjologicznych. U mnicha nie stwierdzono żadnych zmian patologicznych poza pęknięciami skóry na stopach, których zakażenie skłoniło go do przerwania wędrówki. Badania fizjologiczne wykazały zwiększone tempo przemiany materii i wytwarzania ciepła oraz utrzymywanie się w mroźnym otoczeniu względnie wysokiej temperatury skóry i stałej temperatury wewnętrznej ciała. Człowiek ten doskonale więc tolerował bardzo niską temperaturę otoczenia. Jego niezwykła aklimatyzacja do zimna nie ulega wątpliwości.

Czytaj dalej »