Archive for Maj, 2015

Sprawne oszczędzanie chlorku sodu przez nerki

Główną jednak drogą, na jakiej organizm traci chlorek sodu, jest wytwarzanie moczu. Chlorek sodu stanowi stały jego składnik, natomiast stężenie tej soli w moczu może wahać się w bardzo szerokich granicach i podobnie zmieniać się może ilość chlorku sodu traconego w składzie moczu w ciągu doby. Wówczas gdy zmniejszają się zasoby sodowe organizmu (np. na diecie o malej zawartości soli), nerki bardzo skutecznie oszczędzają tę sól. Stężenie chlorku sodu w moczu i dobowe jego wydalanie przez nerki zmniejsza się do zupełnie znikomych wartości.

Czytaj dalej »

Cecha reakcji na różne wpływy stresogenne według Selyego

W ostatnim stadium ogólnego zespołu przystosowania miałyby rozwijać się lub nasilać zmiany uszkadzające organizm, patologiczne, dalsze zaś działanie stresora mogłoby prowadzić do śmierci.

Cała ta koncepcja, bardzo atrakcyjna przy powierzchownym spojrzeniu na nią, okazuje się wewnętrznie niespójna i – co gorsza – tylko fragmentarycznie odpowiada wynikom badań doświadczalnych. Odegrała wielką rolę w rozwoju poglądów na zjawiska adaptacji fizjologicznej i na patogenezę niektórych chorób, przede wszystkim dlatego, że wzbudziła zainteresowanie rolą układu wewnątrz- wydzielniczego w mechanizmach przystosowawczych organizmu. Należy już – w przekonaniu autora – do przeszłości. Mimo to wymaga chyba komentarza, ze względu na powszechność używania określenia „stres”, zresztą w różnych znaczeniach. Czasem pojęcie to nadal stosowane jest tak, jak ujmował to Selvc Ponadto badacz ten wysnuwa niekiedy ze swojej koncepcji stresu wnioski, któn są nie do przyjęcia w świetle fizjologii procesów adaptacyjnych, a które ze względu na atrakcyjność sformułowania dość szeroko akceptowane są bezkrytycznie.

Już samo stwierdzenie, że stres towarzyszy wszystkim rodzajom aktywności i działaniu na organizm tak odmiennych pod względem znaczenia fizjologicznego wpływów, jak niska i wysoka temperatura otoczenia, hałas i cisza, bezczynność ruchowa i wysiłek fizyczny itd., uniemożliwia traktowanie go jako zjawiska fizjologicznego charakteryzującego się wymiernym zespołem cech. Główna, w ujęciu Selyego, cecha reakcji na różne wpływy stresogenne, czyli stresory, mianowicie jej niespecyficzność, w świetle głębszej analizy staje się wątpliwa.

Inne czynniki środowiska wysokogórskiego

Ze wzrostem wysokości zwiększa się ryzyko innych chorób – opisywano przypadki zakrzepu tętnicy mózgowej, zawału serca, zapalenia płuc, ostrego obrzęku płuc. Była już mowa o tym, że inne – poza hipoksją – czynniki środowiska wysokogórskiego przyczyniają się do ograniczenia możliwości przetrwania człowieka na dużych wysokościach. Zimno, promieniowanie i in. omówiono gdzie indziej, tutaj trzeba jeszcze wspomnieć o czynniku, którego niedocenienie było jedną z biologicznych przyczyn niepowodzenia szeregu wypraw na Mt Everest. Obniżona na dużej wysokości prężność pary wodnej w powietrzu powoduje utratę przez organizm człowieka dużo większych niż na poziomie morza ilości wody w wyniku parowania jej z powierzchni skóry i płuc. Utratę wody poprzez płuca dodatkowo zwiększa nasilona na dużej wysokości wentylacja płuc. Podczas wyprawy na Mt Everest, już po zrozumieniu rangi zaopatrzenia jej uczestników w płyny do picia, wypijali oni dziennie 3-4 1 płynu, wydalając około 1,5 1 moczu. Znaczy to, że utrata wody na drodze parowania z powierzchni płuc, powierzchni skóry i ewentualnie potu wynosiła 1,5-2,5 1. Na poziomie morza, w temperaturze neutralnej, człowiek w spoczynku traci w ciągu dnia 600-800 ml wody w wyniku jej parowania ze skóry i powierzchni płuc. Odwodnienie organizmu wywiera wpływ głęboko upośledzający zdolność do wysiłków fizycznych, o czym pisano na str. 201.

Czytaj dalej »

Wpływ zmian temperatury otoczenia na zdrowie człowieka cz. II

Podobny wniosek nasuwają badania epidemiologiczne nad wpływem fal gorąca na śmiertelność pacjentów w starszym wieku, przebywających w roku 1976 na oddziale gerontologicznym w Manchester. Badania te wykazały wysoką korelację między śmiertelnością wśród tej kategorii chorych a tygodniową średnią szczytowych w ciągu dnia temperatur powietrza. Przyczyną zwiększenia liczby zgonów w upalne dni była bądź niedostateczna termoregulacja z objawami „wyczerpania cieplnego” i zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu, bądź obciążenie niewydolnego już układu krążenia dodatkową pracą w związku z aktywacją tych właśnie mechanizmów termoregulacyjnych.

Czytaj dalej »

Społeczno-kulturowy aspekt śmierci voodoo

Opisano przypadek Indianina brazylijskiego, który został przez czarownika „skazany” na śmierć za jakieś przewinienia i mimo pełni zdrowia zmarł następnego dnia w przekonaniu o nieuchronności spełnienia się decyzji czarownika. W Afryce młody, zdrowy i silny Murzyn zjadł zakazane przez lokalny zwyczaj mięso dzikiej kury, nie wiedząc, że je właśnie kurę. Kiedy po dłuższym czasie dowiedział się o tym od nie wierzącego w czary, „emancypowanego” świadka zajścia i uświadomił sobie swoją „winę” przekroczenia zakazu tabu, zmarł opanowany uczuciem niepohamowanego lęku w ciągu najbliższej doby. Młoda kobieta, Maoryska z Nowej Zelandii, zmarła w ciągu doby, kiedy uświadomiła sobie, że przed kilkoma dniami zjadła owoce pochodzące z drzewa rosnącego w zakazanym (tabu) miejscu. Przekonanie o psychogennej naturze chorób jest powszechne i wśród współczesnych Maorysów.

Czytaj dalej »

Okołodobowy rytm funkcji organizmu – kontynuacja

Były to tylko przykłady rytmów biologicznych w organizmie człowieka. Jednakże rytmika aktywności cechuje nie tylko człowieka i zwierzęta, ale i rośliny, a nawet jednokomórkowce. Istniało niegdyś przekonanie, że rytmy biologiczne są prostym odzwierciedleniem i bezpośrednim skutkiem periodycznych zmian w środowisku. Ciekawe jest, że fakty podważające tak bardzo uproszczony pogląd na naturę biorytmów znane były już prawie przed 250 laty, kiedy ani o periodyce funkcji ustroju, ani o samych tych funkcjach nie wiedziano zbyt wiele. W roku 1729 De Mairan, matematyk i astronom, zauważył periodyczne zmiany w zachowaniu się liści w ciągu dnia (w tamtych czasach uczeni mieli czas na obserwację przyrody!). Stwierdzi! on, że liście zachowują periodykę swego zachowania się (zwijanie i rozwijanie, zmiany położenia i in.) również wówczas, gdy rośliny przeniesione zostaną do ciemnej groty zasłoniętej zupełnie od światła dziennego i wahań jego natężenia i kierunku padania. Świadczyło to oczywiście o tym, że i u roślin podstawowy mechanizm występowania okołodobowego rytmu aktywności ma naturę endogenną.

Czytaj dalej »

Przewlekła hipoksja: aklimatyzacja wysokościowa

Jak wspomniano już wyżej, biosfera człowieka ograniczona jest wysokością około 3000 m nad poziomem morza. Nad szczytami Himalajów przelatują ptaki, na turniach Kilimandżaro można dostrzec ich gniazda, ale człowiek na tych wysokościach pojawia się tylko przelotnie, dla realizacji specjalnych zadań i celów. Napór czynników niegościnnego środowiska zmusza go do zejścia niżej, uniemożliwia normalne życie lub grozi śmiercią.

Czytaj dalej »

Denis Jourdanet i jego historia

Francuski lekarz Denis Jourdanet, który w pierwszej połowie XIX wieku kilka lat spędził w wysoko położonych rejonach Meksyku, po powrocie do Francji opublikował swoje spostrzeżenia dotyczące wpływu przebywania na dużej wysokości na organizm. Jourdanet dostrzegł podobieństwo objawów chorobowych występujących podczas pobytu na dużych wysokościach do niektórych objawów anemii i wysunął przypuszczenie, że w obu przypadkach przyczyną ich jest „brak tlenu we krwi”, który nazwał anoksemią – termin ten stosowany jest do dzisiaj. Obserwacje Jourdaneta skierowały na zagadnienie wpływu pobytu na dużej wysokości na organizm człowieka uwagę Paula Berta, fizjologa francuskiego, który katedrę na Sorbonie objął po swoim nauczycielu, jednym z najznamienitszych badaczy w całej historii fizjologii światowej – Claude Bernardzie. Na jego zainteresowanie fizjologią wysokościową wpłynęło ponadto doniesienie meteorologa angielskiego, Jamesa Glaishera, który wzniósł się w balonie z zamiarem pobierania próbek powietrza w celu wyjaśnienia, czy w miarę podnoszenia się coraz wyżej nad poziomem morza zmniejsza się w nim – jak przypuszczano – procentowa zawartość tlenu. Na wysokości Mount Everestu (8848 m) Glaisher utracił przytomność. Całą wyprawę (uczestnikiem jej był także Gaston Tissandier, o którym będzie mowa niżej) Glaisher malowniczo opisał w książce Podróże powietrzne (Voyages aériens, Paryż 1870). Jej treść właśnie zainteresowała Berta. Badacz ten, który poświęcił się studiom wpływu na organizm obniżonego ciśnienia barometrycznego, byl równie doskonałym eksperymentatorem – konstruował do swych prac specjalną aparaturę, m.in. komory niskich ciśnień dla zwierząt (ryc. VII. 1) i ludzi (ryc. VII.2) – warto te urządzenia porównać ze współczesnymi (ryc. VII.3). Był też doskonałym obserwatorem, umiejętnie wysnuwającym właściwe wnioski z prostych

Czytaj dalej »

Granice tolerancji odwodnienia organizmu

Nie jest znana dokładnie głębokość odwodnienia organizmu, po osiągnięciu której następuje śmierć. Granica ta jest różna w różnych warunkach termicznych otoczenia, zależy od szybkości, z jaką rozwija się dehydratacja organizmu, i od szeregu innych czynników.

Czytaj dalej »

Zmniejszenie powinowactwa hemoglobiny do tlenu

Przede wszystkim, już na gruncie teoretycznych analiz można było stwierdzić, że zmniejszenie powinowactwa hemoglobiny do tlenu jest korzystne z punktu widzenia zaopatrzenia tkanek w tlen tylko wówczas, gdy nie dochodzi do znacznego zmniejszenia jego zawartości we krwi, a więc na niezbyt dużych wysokościach. Kiedy wysycenie tlenem krwi płynącej z płuc obniża się do około 70% (mniej więcej 4500 m n.p.m.), korzyść wynikająca z przesunięcia w prawo krzywej dysocjacji oksyhemoglobiny staje się znikoma.

Czytaj dalej »

Tolerancja nadmiaru i niedoboru soli

Zagrożenie obciążeniem organizmu nadmiarem soli należy do sytuacji zupełnie wyjątkowych w życiu człowieka. Występuje ona np. wówczas, gdy rozbitek w katastrofie morskiej, pozbawiony wody do picia, pije wodę morską.

Czytaj dalej »

Pobudzenie emocjonalne a zmiany w organizmie

Podczas pobudzenia emocjonalnego zachodzą ponadto zmiany oddychania – przyspieszenie i pogłębienie oddechów prowadzące do zwiększenia przepływu powietrza przez płuca (wentylacji płuc).

Czytaj dalej »