Odwodnienie organizmu pogarsza samopoczucie

Dzisiaj wiemy, że były to błędne poglądy. Nie picie płynów, lecz odwodnienie organizmu pogarsza samopoczucie i zmniejsza wydolność fizyczną turysty pokonującego długi dystans w gorący lub wilgotny dzień. Wysychanie śluzówki jamy ustnej jest dokuczliwe, ale z pragnieniem nie ma bezpośrednio nic wspólnego (poza przyczyną). Zwilżanie jamy ustnej łagodzi dolegliwości związane z odwodnieniem organizmu lub/i podwyższeniem ciśnienia osmotycznego płynów ustrojowych, ale na pragnienie nie wpływa. Przy pewnej zdolności do introspekcji można przekonać się o tym łatwo na sobie. Można to stwierdzić i w odpowiednich badaniach. W Zakładzie autora stwierdzono np., że modyfikowanie wydzielania śliny w bardzo nawet szerokim zakresie na drodze farmakologicznej nie zmienia u psów ani wrażliwości mechanizmu pragnienia na bodźce osmotyczne (odwodnienie komórkowe), ani nie wpływa na ilość wody wypijanej pod wpływem standardowego bodźca osmotycznego. Zahamowanie wydzielania śliny powoduje natomiast wypijanie przez zwierzę pojedynczych łyków wody, „zwilżanie” pyska, zupełnie niepodobne do zwykłej reakcji pragnieniowej (jednorazowe wypicie znacznej ilości wody).

Czytaj dalej »

Odwodnienie organizmu i pragnienie – w wysokich górach i w rejonach polarnych

Może wydać się zaskakujące stwierdzenie, że niebezpieczeństwo odwodnienia organizmu jest podczas wypraw wysokogórskich i polarnych niewiele mniej istotnym problemem niż podczas wypraw w rejony pustyń podzwrotnikowych. W rejonach o niskiej temperaturze wilgotność powietrza jest tak niska, że utrata wody wskutek parowania przez płuca grozi szybkim odwodnieniem organizmu. Na dużych wysokościach przyczynia się jeszcze do tego niskie ciśnienie atmosferyczne (mniejsze ciśnienie pary wodnej w powietrzu) i duża wentylacja płuc.

Może też być zaskoczeniem mała przydatność śniegu do gaszenia dokuczliwego pragnienia. Śnieg trzeba ogrzać, aby stopił się, a to wymaga materiału palnego, który trzeba wziąć ze sobą. Ani w rejonach polarnych, ani w wysokich górach o zdobyciu go nie ma mowy. Można naturalnie ogrzać śnieg w rękach i stopić go, można brać śnieg do ust. Rozbieżność między objętością śniegu i objętością zyskiwanej z niego wody jest tak wielka, że sposoby te okazują się mało skuteczne, nie mówiąc już o możliwości odmrożenia rąk lub uszkodzenia śluzówki jamy ustnej przez kryształki lodu.

Woda uzyskana ze śniegu zawiera bardzo mało soli. Wypicie większej jej ilości Heyerdahl może spowodować nagłe obniżenie ciśnienia osmotycznego płynów ustrojowych, zahamowanie wydzielania hormonu antydiuretycznego (patrz str. 197) i diu- rezę nawet wówczas, gdy w organizmie jest brak wody. Utrzymanie równówagi bilansu wodnego w organizmie może napotykać duże trudności. Pozostaje więc bądź zabieranie z sobą zapasu wody do picia, bądź dodawanie do rozpuszczonego śniegu odpowiednich ilości soli mineralnych.

Detoksykacja alkoholowa dla młodych

Detoksykacja alkoholowa

warto jest wiedzieć o tym, że mimo wszystko dla właściwie każdego wyjście z nałogu powinno być pewnego rodzaju priorytet. Dlatego od samego początku uważniej należy podchodzić do możliwości jakie jeszcze są przed nami, by mimo wszystko wiedzieć, w jaki sposób można będzie do pewnych kwestii podchodzić. Nie od dziś wiadomo, że nawet jeśli na samym początku coś nie bardzo będzie nam się podobało, to jednak można będzie całkowicie zmienić swoje zdanie. Przecież wiadomo, że od czasu do czasu dezoksydacja alkoholowa jednak zyskuje na popularności. To wszystko poodjeżdża, że nawet jeśli ktoś na samym początku nie do końca jest na coś takiego zdecydowany, to jednak bardzo szybko może zmienić swoje zdanie. Przecież wiadomo, że od czasu do czasu każdy może się napić troszkę alkoholu, jednak są osoby które wypijają go w nadmiarze, co oznacza, że jednak dezoksydacja alkoholowa będzie mogła się okazać przydatna. Wiadomo, że nawet jeśli na samym początku można będzie inaczej podchodzić do pewnych kwestii, to jednak w późniejszym czasie można będzie zmienić swoje podejście, jak i również zobaczyć, że można będzie inaczej na pewne sprawy zacząć się zapatrywać. Przede wszystkim jeśli chodzi o sprawy takie jak

dezoksydacja alkoholowa

to jednak maja one bardzo duży sens jeśli chodzi o odniesienie sukcesu w tej właśnie kwestii. Nie od dziś wiadomo, że każdy jednak ma jakieś swoje oczekiwania, ale z drugiej strony należy mieć na uwadze, że czasami można będzie inaczej do tego podejść i zyskać jeszcze więcej.

Odwyk alkohowy- dla rodzin

Odwyk alkoholowy

pomimo trudności na każdym etapie, to jednak sam efekt może przejść nasze najśmielsze oczekiwania. Czasami dzieje się tak, że nawet jeśli na samym początku mamy dość dobre podejście, to jednak wraz z biegiem czasu będzie się ono mogło zepsuć. Dlatego tak duże znaczenie ma nasze podejście właśnie do tych spraw, jak i również znalezienie dla siebie takiego rozwiązania, które mimo wszystko będzie miało okazję wspaniale się sprawdzić. Nie od dziś wiadomo, że jednak odwyk alkoholowy to opcja dla każdego z problematyk. Dlatego już dziś można będzie uważniej na pewne sprawy popatrzeć, by mimo wszystko zobaczyć, że dla właściwie każdego będzie się to mogło okazać zbawienne. Czasami dzieje się tak, że mimo wszystko odwyk się przedłuża. Jednak to wszystko jest dla dobra danego człowieka. Wiadomo, że każdy jest troszkę inny, co oznacza, że to co jest dobre dla jednego wcale nie będzie musiało się sprawdzić dla kogoś zupełnie innego. Miało można więc stwierdzić, że

odwyk alkoholowy

musi być pewnym stopniu prowadzony indywidualnie, i tylko dzięki temu może mieć jakiś efekt. Śmiałoło można więc już dziś pomyśleć , jak właściwie podchodzimy do tego typu spraw na samym początku, oraz jak to wszystko będzie mogło się nam zmieniać. Przecież wiadomo, że dla właściwie każdego będzie to szansa na nowe życie. Koniecznie więc należy wiedzieć, jak to wszystko ma szanse idealnie się sprawdzi u nas samych, oraz w jaki sposób do tego będziemy podchodzili w trakcie trwania.

Ośrodek leczenia alkoholizmu- dla rodzin

Ośrodek leczenia alkoholizmu

czasy się zmieniają a co za tym idzie alkoholizm coraz łatwiej można ukryć. Dlatego warto jest obserwować swoich bliskich, by mimo wszystko można było zobaczyć ten problem w dość początkowej fazie zaawansowania, ponieważ to właśnie wtedy można będzie naprawdę szybko poradzić sobie z terapia. Wiadomo, że jeśli chodzi o kwestie takie jak właśnie ośrodek leczenia alkoholizmu to jednak wiele osób jest zaskoczonych możliwościami jakie dają właśnie takie ośrodki. Z drugiej jednak strony niosą one skuteczną pomoc właściwie dla każdego. Od czasu dpi czasu przybywa możliwości związanych właśnie z opcjami takimi jak leczenie alkoholizmu dlatego nawet jeśli ktoś do tej pory nie jest do tego przekonany to bardzo szybko zmieni swoje zdanie, gdy zapozna się z konkretnymi możliwościami. Wiadomo, że czasy się zmieniają, zmienia się również nasze podejście do pewnych kwestii, oraz jak wiadomo sam stosunek do nałogów. Śmiało można więc już dziś zastanowić się nad tym, w jaki sposób do tej pory podchodziliśmy właśnie do takich możliwości, by można było inaczej spojrzeć na problemy naszych bliskich. Od czasu do czasu

ośrodek leczenia alkoholizmu

przyjmuje nowych pacjentów, dlatego w dużej mierzę to właśnie od nas samych będzie zależało, czy zdecydujemy się na coś takiego czy też jednak nie. Przekonamy się, że właściwie dla każdego będzie mogło okazać się to zbawienne pod warunkiem, że jednak od samego początku będziemy wiedzieli jak się za coś takiego zabrać.

Niedostatki koncepcji stresu – kontynuacja

Sam Selye pisał: „Stres jest nieswoistą reakcją organizmu na wszelkie stawiane mu żądania”, „Nieswoiste żądanie aktywności jako takiej jest istotą stresu” lub „…niezależnie od tego, jaki jest rodzaj zakłócenia, wszystkie te czynniki mają jedną cechę wspólną – one także zwiększają żądanie przystosowania się organizmu. Żądanie to jest nieswoiste: wymaga przystosowania się do zakłócenia niezależnie od jego charakteru” lub w innym miejscu… „stres związany jest ze wszystkimi rodzajami działalności…” itd., itd. Wyrazem i koronnym argumentem tej „nieswoistości” reakcji stresowych organizmu miała być podobna w bardzo różnych okolicznościach aktywacja układu wewnątrzwydzielniczego, a ściślej – kory nadnerczy.

Czytaj dalej »

Mieszkańcy rejonów wysoko położonych

Ewentualny związek opisanych morfologicznych zmian kłębków szyjnych w toku aklimatyzacji wysokościowej z odmienną w tych warunkach odpowiedzią wentylacji płuc na hipoksję czeka na zbadanie.

Czytaj dalej »

Mała sprawność mechanizmów przystosowawczych

Z drugiej strony trzeba jeszcze raz powtórzyć inne, równie istotne stwierdzenie- w granicach zakreślonych przez cechy genetyczne sprawność mechanizmów adaptacji jest w każdym wieku elastyczna. Można ją zwiększyć, redukując cenę przetrwania, ale można dopuścić i do jej zmniejszania się, płacąc w efekcie więcej za każdą czynność dawniej wykonywaną bez trudu, za każdą zmianę w otoczeniu, za każdą godzinę bardziej aktywnego życia.

Czytaj dalej »

Istnienie aklimatyzacji wysokościowej

Bodaj pierwszą jasną wzmiankę wraz z pierwszym opisem choroby wysokogórskiej zamieszczono w książce jezuity hiszpańskiego, ojca Jose de Acosta, który w roku 1570 przybył do Peru, przekroczy! Andy i osiedli) się jako misjonarz na wyżynie Altiplano. Obserwacje dotyczące różnych aspektów życia mieszkańców tego należącego do najwyższych zamieszkanych rejonów świata opublikował w wydanej w 20 lat później w Sewilli książce Historia Natural y Moral de las Indias, przełożonej na język angielski i później wznawianej. Opisuje w niej objawy występujące u mieszkańców nizin, którzy po raz pierwszy osiągają tę wysokość (dzisiaj zaliczamy je do objawów choroby wysokogórskiej), tłumacząc, że są one wynikiem oddychania „rzadkim i delikatnym powietrzem”, pisze też o tym, że nie występują one u ludzi, którzy przez pewien czas przebywali na wysokościach pośrednich. Przedstawia więc wyraźnie efekt aklimatyzacji.

Czytaj dalej »

Granice przystosowania do środowiska podwodnego

Jak już powiedziano, człowiek może nabyć pewne cechy szczególnego przystosowania do warunków podwodnego środowiska. U ludzi stale nurkujących przedłuża się czas dowolnego bezdechu. Przystosowanie to ma jednak zasięg ograniczony, gdyż zwiększa jednocześnie ryzyko niedotlenienia mózgu. Dwutlenek węgla w wysokich stężeniach wywiera depresyjny wpływ na układ nerwowy. Nie ma dowodów na to, że istnieje adaptacyjne zmniejszenie siły tego działania C02 u ludzi często nurkujących „na bezdechu”.

Czytaj dalej »

Gniew

W cywilizowanym życiu współczesnego człowieka sytuacje takie przytrafiają się coraz rzadziej. Natomiast reakcje emocjonalne, typowe dla stanu zagrożenia, występują nadal i nadal towarzyszy im podobny jak u innych zwierząt komplet zmian wegetatywnych. Reakcjami ruchowymi „ataku, obrony lub ucieczki” człowiek kieruje decyzjami swojej woli, którą zawdzięcza czynności części mózgu najpóźniej uzyskanej w toku ewolucji – kory mózgowej. Reakcji wegetatywnych zahamować w sposób świadomy nie potrafi (ściślej mówiąc jest to – zdaniem niektórych badaczy – możliwe, choć trudne, i wymagające, niestety, swego rodzaju nauki). Reakcje te rozwijają się więc, lecz nie są przez organizm wykorzystywane.

Czytaj dalej »

Człowiek w przestrzeni kosmicznej

Eksploracja przestrzeni kosmicznej przez człowieka sięga dalej niż jego odwieczne – wyrażane już w legendach egejskich – marzenia o unoszeniu się w powietrzu. Chodzi tu nie o eksplorację kosmosu za pośrednictwem „wydłużających ręce i zasięg wzroku” przyrządów umieszczanych na wynoszonych przez rakiety w kosmos sondach, lecz o bezpośrednią obecność człowieka w przestrzeni kosmicznej, obecność w środowisku, którego wpływu organizm człowieka nie doświadczył nigdy w przeszłości swojego gatunku. Czy człowiek zdoła żyć w tak odmiennym otoczeniu – w którym inaczej będzie działać siła ciążenia, na drodze do którego podlegać będzie ogromnym przeciążeniom, wibracji i hałasowi? W środowisku, które zmusi go do ograniczenia aktywności ruchowej, a ta, którą będzie mógł zachować, będzie aktywnością ruchową w zupełnie odmiennych warunkach hemodynamiki, obciążenia układu ruchowego, kontroli nerwowej? Czy stres psychiczny – stres izolacji lub stres stałego mikrośrodowiska społecznego, stres ciągłej obawy o uciążliwy powrót na Ziemię – będzie do zniesienia pod względem biologicznym? Czy wreszcie, po dłuższym okresie pobytu w kosmosie, po przystosowaniu się (jeżeli to jest możliwe) do autentycznie nowego świata, powrót na Ziemię będzie rzeczywiście „powrotem do domu”, czy przeciwnie – będzie biologicznie nową wyprawą w nowy teraz, kto wie czy nie groźniejszy świat grawitacji, zmiennej temperatury, stresu zagęszczonych miast i mieszkań, czy… pytania takie można mnożyć. Na żadne z nich nie ma jeszcze odpowiedzi. Dlatego ten rozdział będzie w gruncie rzeczy bardziej dotyczył perspektyw i kierunków badań nad „granicami adaptacji człowieka w kosmosie” niż poglądów na tę sprawę. Zbyt wiele jeszcze w poglądach takich jest fantazjowania (nie – fantazji).

Czytaj dalej »